18c. Rosnąca opozycja

17 lutego 2021

Lata 90. XVIII wieku przyniosły niezwykłe podziały na pierwszy plan amerykańskiego życia i polityki. W centrum tych konfliktów leżały wyraźne różnice co do tego, jak najlepiej zachować korzyści płynące z rewolucji. Polityka gospodarcza Hamiltona była jednym z najwcześniejszych źródeł napięć. Wywołali ostre reakcje nie tylko ze strony wybieranych urzędników i zwykłych rolników, ale nawet podzielili rząd Waszyngtonu.

Thomas Jefferson, ówczesny sekretarz stanu, uważał, że plany Hamiltona dotyczące pełnej spłaty długu publicznego przyniosą korzyści „skorumpowanej eskadrze handlarzy papierem. Dla Jeffersona spekulacje na papierowych certyfikatach zagroziły cnocie nowej Republiki Amerykańskiej. Nawet Madison, która blisko współpracowała z Hamiltonem przy współautorstwie „The Federalist Papers, uważała, że ​​plan spłaty długu publicznego był zbyt wielką gratką dla bogatych finansistów.

Jako środek zaradczy Madison zaproponowała, aby Kongres odłożył trochę pieniędzy dla pierwotnych właścicieli długów, którymi byli zwykli Amerykanie, a nie nowi inwestorzy i spekulanci.

Na poziomie pragmatycznym pomysł Madison byłby trudny do zrealizowania. Prawie połowa członków Kongresu inwestowała w publiczne papiery wartościowe. Odnieśli korzyści finansowe z planu Hamiltona. Jej przejście było podwójnie zabezpieczone.

Udana próba wykupienia przez Hamiltona narodowego Banku Stanów Zjednoczonych również wywołała silny sprzeciw Jeffersona. Ich niezgoda w sprawie banku wynikała z ostro przeciwstawnych interpretacji Konstytucji. Dla Jeffersona takie działanie wyraźnie wykraczało poza uprawnienia przyznane rządowi federalnemu. W swojej „ścisłej interpretacji Konstytucji Jefferson wskazał, że dziesiąta poprawka wymaga, aby wszystkie władze federalne były wyraźnie określone w prawie. Nigdzie konstytucja nie zezwalała rządowi federalnemu na utworzenie banku.

Hamilton odpowiedział „luźną interpretacją, która zezwoliła na takie działania federalne zgodnie z klauzulą ​​zezwalającą Kongresowi na ustanowienie „wszystkich praw, które będą konieczne i właściwe.

Żadna ze stron nie miała całkowitej racji. Konstytucja wymagała interpretacji. Jednak w tej różnicy możemy dostrzec mocno kontrastujące wizje przyszłości republiki.

Sprzeciw wobec polityki finansowej Hamiltona rozprzestrzenił się poza rząd. Ustawodawca był podzielony co do tego, czy wspierać Bank of the United States. Ten rozłam w Kongresie wydawał się potencjalnym zagrożeniem dla związku, ponieważ przedstawiciele północy w przeważającej większości głosowali za, podczas gdy południowcy byli zdecydowanie przeciwni. Różnica wynikała ze znacznych różnic ekonomicznych między sekcjami. Duże miasta, kupcy i czołowi finansiści byli znacznie liczniejsi na północy i mogli skorzystać z planów Hamiltona.

Wnikliwi obserwatorzy zaczęli się obawiać, że ostre różnice w przekroju mogą wkrótce zagrozić związkowi. W istocie Bank ostatecznie znalazł poparcie w Kongresie w drodze kompromisu, który obejmował zobowiązanie do budowy nowego kapitału federalnego na brzegach rzeki Potomac. Po części wynikało to z faktu, że południowe stany, takie jak Wirginia, spłaciły już swój dług wojenny i nic nie zyskały od banku centralnego. Podczas gdy większość komercyjnych beneficjentów polityki Hamiltona była skoncentrowana na północno-wschodnich obszarach miejskich, polityczna stolica Waszyngtonu znajdowała się na bardziej rolniczym południu. Dzieląc centra władzy gospodarczej i politycznej, wielu miało nadzieję uniknąć niebezpiecznej koncentracji władzy w jakimkolwiek miejscu lub regionie.

Narastająca niezgoda na początku lat dziewięćdziesiątych XVIII wieku wskazywała na niepewną przyszłość. Virginian Jefferson i New Yorker Hamilton są pożytecznymi figurantami dla przeciwnych stron. Podczas gdy Hamilton był nieugiętą elitą, której polityka faworyzowała kupców i finansistów, Jefferson, choć bogaty, preferował politykę skierowaną do zwykłych rolników.

Różnice dotyczyły także jednej z faworyzowanych gałęzi rządu. Hamilton uważał, że silna władza wykonawcza i sądownictwo chronione przed bezpośrednim wpływem ludu są niezbędne dla zdrowia republiki. Z drugiej strony Jefferson pokładał dużo większą wiarę w demokrację i uważał, że najprawdziwszym wyrazem republikańskich zasad będzie władza ustawodawcza, wybierana bezpośrednio przez lud. W miarę upływu lat różnice te stawały się jeszcze wyraźniejsze.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy