Zbyt pochopne działania przeciwko potencajlnej bańce

Obawa przed krytyką polityczną jest oczywiście argumentem przemawiającym przeciwko zbyt pochopnym działaniom w obliczu potencjalnej bańki, nie może jednak stanowić powodu, dla którego bańkę w ogóle się lekceważy. Rola gościa, który pierwszy kończy zabawę, mieści się w mandacie publicznym Fed. Jego działania skierowane przeciw inflacji są istotnym czynnikiem, dzięki któremu udało się zażegnać wiele kryzysów. Skoro Fed może, jak to barwnie ujął prezes William McChesney Martin, „zabrać wazę z ponczem”, gdy zabawa w gospodarkę robi się zbyt szalona, dlaczego nie mógłby również dolać do owego ponczu trochę wody, gdy zabawa na rynkach zaczyna się wymykać spod kontroli. W końcu Fed i tak jest narażony na ataki polityczne, gdy dopuszcza do wystąpienia tak destabilizujących zdarzeń, jak wytworzenie się bańki cenowej, a następnie jej wybuch.

Powodem, dla którego opieranie się bańce od początku ma sens, jest między innymi to, że potem w razie wybuchu bańki ktoś musi cały bałagan po niej posprzątać, a to może być równie trudne jak czyszczenie włosów z lepkich resztek pękniętego balonu z gumy do żucia. Gdy z bańki uchodzi po- wietrze, początkowo Fed trzyma się z boku. Nie stara się ratować skrajnych ryzykantów ani chronić cen przed spadkiem do rzeczywistych wartości. Jednak często w takich sytuaqach rynki reagują zbyt gwałtownie i następuje zbyt duża korekta spowodowana wyprzedażą wszystkiego, co da się sprzedać, a wówczas pojawia się panika. Oprócz ryzyka związanego z krótkoterminowym wzrostem bańka pozostawia po sobie wspomnienie w postaci zaciągniętych kredytów i wydanych pieniędzy, zainwestowanych w nadmiarze w aktywa, których dotyczyła. Na przykład w końcu lat dziewięćdziesiątych za dużo zainwestowano w sprzęt komputerowy, ostatnio zaś – w budownictwo mieszkaniowe. Łagodzenie kursu przez Fed może nieco zmniejszyć, lecz nie zdoła całkowicie powstrzymać poważnych szkód, jakie bańka może wyrządzić gospodarce.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>