ZAWIESZENIE – FED

Posiedzenie FOMC w lipcu 2006 roku przyniosło wstrzymanie podwyżek i utrzymanie antyinflacyjnej orientacji w polityce. W zarządzeniu z tego posiedzenia zostało napisane: „Komitet ocenia, że pewne ryzyko inflacyjne pozostało. Zakres i umiejscowienie w czasie wszelkich dodatkowych działań wzmacniających, skierowanych na ograniczenie tego ryzyka, zależy od rozwoju sytuacji „8. Było to wówczas bardzo śmiałe posunięcie. Rano w dniu posiedzenia raport o CPI pokazał trzecie duże wskazanie inflacji bazowej z rzędu. Wydawało się, że Fed przedwcześnie zdecydował się na zatrzymanie programu zacieśniającego. W kolejnych miesiącach okazało się jednak, że wskaźniki zaczęły spadać, a zatem wstrzymanie nastąpiło niemal w idealnym momencie. W budownictwie mieszkaniowym nastąpił gwałtowny spadek, a podstawowe wskaźniki inflacji ustabilizowały się. Wyglądało na to, że Fed Bernankego zdał swój drugi egzamin.

Fed trwał w stanie zawieszenia przez cały kolejny rok, utrzymując stopę funduszy stale na poziomie 5,25 procent i stale ostrzegając rynki, że ryzyko inflacji w dalszym ciągu pozostaje wyższe niż ryzyko niedopuszczalnie niskiego tempa wzrostu. Kryzys na rynku mieszkaniowym pogłębiał się, inwestycji budowlanych ubywało, inflacja cen nieruchomości słabła, a na początku 2007 roku pojawiły się poważne zagrożenia na rynku kredytów hipotecznych. Mimo to Fed nie wprowadził żadnych zmian. Takie działanie w obliczu prawdziwej rzezi może budzić obawy. Członkowie Fed zdawali sobie jednak sprawę, że pozostała część gospodarki i rynków finansowych radzi sobie całkiem nieźle. W momencie szczytu hossy budownictwo mieszkaniowe miało zaledwie 6-procen- towy udział w PKB, więc nawet przy ostrym załamaniu tego rynku było bardzo mało prawdopodobne, by mógł on pociągnąć za sobą całą gospodarkę. Podobnie rzecz się miała z kredytami hipotecznymi podwyższonego ryzyka, które obejmo- wały 15 procent całego rynku kredytów hipotecznych, a ich udział w rynkach kapitałowych ogółem był znikomy, tak mały, że nikt nie przypuszczał, by mógł znacząco wpłynąć na ogólną sytuację w finansach. Zresztą rynki te, dzięki nadzwyczaj przyjaznym warunkom kredytowym, nadmiernie się w poprzednich latach poszerzyły, można więc było się spodziewać powrotu do normalności. Również ogólna inflacja cen konsumenckich zaczęła wzrastać o 1-2 procent ponad strefę komfortu Bemankego, a inflacja zasadnicza jeszcze znacznie ją przewyższała.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>