SYN PŁYNNOŚCI – BERNANKE CZ. II

Jako gubernator w Fed Bernanke uważał, że gradualizm to nie tylko najlepszy empirycznie udowodniony sposób realizacji polityki, lecz że takie wygładzanie zmian stóp procentowych jest pożądaną cechą polityki monetarnej. Konkretnie wymienia trzy argumenty, przemawiające na korzyść gradua- lizmu: „(1) Niepewność decydentów co do przyszłości gospodarki powinna prowadzić do stopniowego dostosowywania stopy funduszy do sytuaqi. (2) Gradualizm w dostosowywaniu polityki w zakresie oprocentowania umożliwia decydentom zachowanie większego wpływu na długoterminowe zmiany stóp, które mają na gospodarkę największy wpływ. Wreszcie (3) gradualizm redukuje ryzyko zachwiania stabilności finansowej”1. Dodałbym do tego jeszcze czwarty argument: że płynne zmiany stóp zwiększają dobrą renomę Fed, gdyż takie działanie sprawia wrażenie, że ster jest trzymany silną ręką.

Stopniowe zmiany kursu ułatwiają dokonywanie ruchów oprocentowania długoterminowego, ponieważ jeśli inwestorzy wiedzą, że Fed dzieli duże ruchy na mniejsze części, są w stanie lepiej przewidywać cykle wzrostów i spadków stóp. Kiedy na przykład Fed znajduje się na początku cyklu podnoszenia oprocentowania funduszy, inwestorzy mogą się spodziewać, że stopa funduszy oraz oprocentowanie innych krótkoterminowych długów będą w przyszłości wyższe. Będą zatem skłonni do zakupów zabezpieczeń długoterminowych tylko w wypadku, gdy owe zabezpieczenia przyniosą zyski równoważące przyszłą wartość krótkoterminowego oprocentowania. Na przykład, jeśli stopa funduszy wynosi dziś 2 procent, a inwestorzy spodziewają się jej wzrostu do 4 procent w ciągu roku, będą kupować aktywa realizowane po dwóch latach tylko w przypadku, jeśli spodziewany zysk zrównoważy średni kurs stopy funduszy, wynoszący 3 procent.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>