NIE MA RÓŻY BEZ KOLCÓW

Funkcjonowanie opisywanych tu kanałów jest kluczem do zrozumienia decyzji politycznych Bernankego w pierwszych dwóch latach prezesury Fed. W momencie odejścia Greenspa- na na Wall Street dominowała opinia, że „jeden wystarczy”, co miało oznaczać, że po serii czternastu skoków jeden po drugim Fed pod przewodnictwem Bernankego podniesie stopę funduszy jeszcze tylko raz. Tymczasem FOMC przedłużył tę serię o kolejne trzy Potem przez ponad rok stopa pozostawała bez zmian, aż wreszcie jesienią 2007 roku Fed obniżył ją o 100 punktów bazowych w ciągu trzech kolejnych posiedzeń. W czasie pisania niniejszej książki, w pierwszym kwartale 2008 roku, Fed obniżył stopę funduszy federalnych o kolejne 200 punktów bazowych, zapowiadając następne cięcia.

Tabela 2.1 pokazuje, jak zachowywały się poszczególne kanały polityki w omawianym okresie. Od czerwca 2004 do czerwca 2006, w czasie stałego wzrostu stopy, rynki kapitałowe w zasadzie nie reagowały. W normalnym przypadku cyklicznego zwiększania restrykcji podniesienie stopy procentowej o 350 punktów bazowych powinno zwiększyć wskaźnik dochodu Skarbu Państwa w ciągu dziesięciu lat o 100-200 punktów bazowych. Tymczasem w tym cyklu dziesięcioletni dochód Skarbu Państwa pozostał niezmieniony. Co więcej, spready kredytów spadły rekordowo nisko, banki łagodziły warunki przyznawania kredytów, giełda stopniowo pięła się w górę, dolar utrzymywał się na stałym poziomie, a inflacja cen nieruchomości rosła coraz szybciej. Nic dziwnego zatem, że Fed dokonywał kolejnych podwyżek stóp. Nie tylko nie powodowały one żadnego „zaciskania pasa”, lecz na odwrót, im bardziej restrykcyjną politykę prowadził Fed, tym większym łagodzeniem warunków finansowych reagował rynek.

Sytuacja zmieniła się w 2004 roku, gdy na rynku nieruchomości wreszcie nastąpiło przegrzanie koniunktury. Nabywcy przez długi czas nie zważali na ostrzeżenia o grożącym załamaniu ani na stałe podnoszenie stóp przez Fed. Jednak jesie- nią 2005 roku wiara w rynek nieruchomości zaczęła słabnąć. Spowodowało to ostry spadek liczby nowych inwestycji, a potem, ze znacznym opóźnieniem, stopniowe spowolnienie inflacji cen mieszkań. Oznaczało to, że wreszcie zadziałał któryś z kanałów polityki pieniężnej. Fed pod przewodnictwem Bena Bernankego zareagował wstrzymaniem długiego cyklu zwiększania restrykcji. Oczywiście na tym się nie zakończyło. W 2007 roku, gdy zwrócono uwagę na oznaki nadchodzących kłopotów na rynku kredytów hipotecznych, na rynkach kapitałowych nastąpił gwałtowny „odwrót od ryzyka”. Jesienią 2007 roku warunki finansowe przestały być już tak komfortowe jak wcześniej. Stopa funduszy na poziomie 5,25 procent jest korzystna, gdy na rynku panuje optymizm, lecz w czasach rosnących obostrzeń już nie. Fed pod przewodnictwem Bernankego odpowiedział obniżką stóp procentowych, aby złagodzić efekt zaostrzania się warunków kredytowania (wykres 2.2).

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>