Przypadek Bartiromo – kontynuacja

Reakcja rynku obligacji na to przemówienie była niezwykle żywa. Rentowność obligacji spadła tego dnia o dziewięć punktów bazowych. Zdaniem jednego z ekonomistów cytowanego przez portal finansowy Market Watch, mowa Bernankego oznaczała, że „czerwiec został ostatecznie oznaczony w kalendarzu jako okres przerwy”19. W newsletterze z tego dnia napisałem, że mam nadzieję, iż ołówek, którym oznaczono ową przerwę, jest zaopatrzony w gumkę, gdyż to, co Ber- nanke chciał przekazać, było raczej zapowiedzią większej elastyczności, nie zaś sztywną obietnicą20.

Oczywiście tego samego dnia, podczas kolacji połączonej z konferencją prasową, Bemanke zapewnił dziennikarkę CNBC Marię Bartiromo, że nie zamierzał sygnalizować przerwy w działaniach, lecz wskazał na potrzebę „elastyczności”. Potwierdzeniem tej intencji była sytuacja z 5 czerwca, kiedy to w reakcji na pojawiające się dane o silnym wzroście inflacji Bemanke opisał je jako „niepożądany rozwój wypadków”21. Wyglądało to, jakby zatoczył pełne koło. Od orientacji „jastrzębiej” do „gołębiej” i z powrotem.

Z wydarzenia tego płyną dwie ważnych lekcje, jedna dla samego Bernankego, druga dla inwestorów. Bemanke dowiedział się, że musi bardzo uważać przy wypowiadaniu się dla mediów. Greenspan przerobił tę lekcję, gdy na początku urzędowania pojawił się w programie Meet the Press i z jego ust padły niezbyt przemyślane słowa, które spowodowały ogromne poruszenie na rynkach. Było to ostatnie wystąpienie Green- spana w programie tego typu. Po incydencie z panią Bartiromo Bemanke wyjaśnił przed Senacką Komisją Bankowości, że doznał „chwilowego zaćmienia umysłu”, oraz że „w przyszłości będzie się komunikować z rynkami i opinią publiczną wyłącznie za pośrednictwem standardowych, oficjalnych kanałów”22. Również inwestorzy czegoś się nauczyli, a mianowicie tego, że Bemanke prezentuje całkowicie odmienny od Greenspana styl wypowiedzi. W ustach tego drugiego zdanie warunkowe wskazywało niechybnie, że należy czytać między wierszami. Jeśli Greenspan mówił „możemy się w pewnym momencie zatrzymać”, najprawdopodobniej oznaczało to: „właśnie się zatrzymujemy”. Natomiast wypowiedzi Bernankego, które są na ogół wprost, powinno się traktować bardziej dosłownie.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>