PRÓBA OCENY GREENSPANA

Gdy zaczynałem pisać o ciemnej stronie prezesury Alana Greenspana, koncepqa przeprowadzenia krytyki jego działalności punkt po punkcie wydawała mi się niemal bluźnier- stwem. Bez wątpienia Greenspan w ogromnym stopniu przysłużył się silnej gospodarce i rynkom finansowym w czasie niemal dwudziestoletniego okresu sprawowania urzędu. Przez wiele lat uczestniczyłem w licznych sondażach, polegających na wystawianiu Greenspanowi oceny. Nigdy nie postawiłem mu oceny słabszej niż 4, nawet w jego najbardziej chwiejnych momentach. Znaczną część życia zawodowego poświęciłem na wyobrażanie sobie siebie na miejscu Green- spana i na odgadywanie kolejnych jego ruchów, bardzo trudno mi zatem przychodzi rozważanie, co powinien zrobić, a łatwo – co najprawdopodobniej zrobi.

Cofając się o krok i patrząc na niego z dalszej perspektywy, nie widzę bohatera, jakiego przez lata kreślili karykaturzyści na łamach gazet. Podobnie jak wszyscy szefowie banków centralnych wykazywał się nierównym tempem ruchów w zakresie prowadzonej polityki. Czasem wyprzedzał pozostałych członków Komitetu i środowisko ekonomistów, czasami pozostawał w tyle. Jak każdy ekonomista, czasem prognozował słusznie, czasem nie. Prognozowanie w gospodarce uczy pokory. Przeczucia nieraz mu pomagały, jak w przypadku boomu produktywności w końcu lat dziewięćdziesiątych, ale i zawodziły go, jak w przypadku boomu wydajności pracy w końcu lat osiemdziesiątych. Można mu przypisać część winy za dwie wielkie bańki aktywów, które powstały za jego kadencji. Przez stałe powtarzanie, że baniek nie da się przewidzieć, zanim się nie pojawią, mógł tworzyć autentyczne zachęty do ich powstawania. Zbyt długo i zbyt kurczowo trzymał się starej doktryny „zasłony dymnej” w strategii komunikacyjnej. Chyba największą jego słabością było przyjęcie statusu guru i mieszanie się w kwestie polityczne niezwiąza- ne z polityką monetarną. Może to brzmieć jak wypunktowy- wanie błędów, warto jednak zdać sobie sprawę, że osoba ta jest człowiekiem. Po prostu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>