GDY W FED ROBI SIĘ GORĄCO CZ. II

Istnieje, jak się zdaje, tradyq’a, zgodnie z którą co jakiś czas któryś z populistycznych kongresmanów podejmuje wątek krytyki Fed. Chyba największym wrogiem banku centralnego był teksański demokrata Wright Patman, sprawujący urząd od 1928 do 1976 roku. Jak pisze Greider, Patman „poświęcił niemal całe pięćdziesiąt lat pracy w Kongresie na skrupulatne i metodyczne atakowanie Rezerwy Federalnej i jej uprzywilejowanej pozycji”9. Patman wierzył w to, co mówi populistyczna mitologia, mianowicie że Fed jest częścią spisku mającego na celu niesienie pomocy bankom, kosztem farmerów, robotników i małych przedsiębiorstw.

więcej

OCENA STOPNIA AUTONOMII – FED

Struktura prawna Fed jest dość skomplikowana, dlatego też trudno ocenić faktyczny stopień jego niezależności od wpływów politycznych. Ta niejasność dotyczy nie tylko podziału władzy w ramach systemu, ale także zależności między Systemem Rezerwy a pozostałymi instytucjami federalnymi.

więcej

ODPOWIEDNIE NARZĘDZIE DO WŁAŚCIWYCH ZADAŃ – FED

Do kontrowersji przyczynia się istnienie różnych modeli funkcjonowania świata. Politycy nastawieni populistycznie nie podzielają poglądów wyznawanych przez większość ekspertów od makroekonomii, że Fed nie ma długoterminowego wpływu na stopę bezrobocia czy podział dochodu narodowego. Populiści uważają, że Fed powinien zbijać stopę bezrobocia niemalże do zera, nawet kosztem nieco wyższej inflacji, między innymi dlatego, że niskie bezrobocie sprzyja głównie pracownikom najsłabiej zarabiającym. Sądzą, że Fed za wszelką cenę stara się robić dokładnie odwrotnie, to jest utrzymywać wysokie bezrobocie i w ten sposób wspierać wierzycieli (czyli bogatych) kosztem dłużników (czyli biednych).

więcej

NIE MA RÓŻY BEZ KOLCÓW

Funkcjonowanie opisywanych tu kanałów jest kluczem do zrozumienia decyzji politycznych Bernankego w pierwszych dwóch latach prezesury Fed. W momencie odejścia Greenspa- na na Wall Street dominowała opinia, że „jeden wystarczy”, co miało oznaczać, że po serii czternastu skoków jeden po drugim Fed pod przewodnictwem Bernankego podniesie stopę funduszy jeszcze tylko raz. Tymczasem FOMC przedłużył tę serię o kolejne trzy Potem przez ponad rok stopa pozostawała bez zmian, aż wreszcie jesienią 2007 roku Fed obniżył ją o 100 punktów bazowych w ciągu trzech kolejnych posiedzeń. W czasie pisania niniejszej książki, w pierwszym kwartale 2008 roku, Fed obniżył stopę funduszy federalnych o kolejne 200 punktów bazowych, zapowiadając następne cięcia.

więcej

ZWRÓĆ BACZNĄ UWAGĘ NA CZŁOWIEKA ZA KULISAMI

Proces podejmowania decyzji w Fed jest stosunkowo trudny do zrozumienia dla niewtajemniczonych. Stanowi schedę po Ustawie o Rezerwie Federalnej z 1913 roku, powołującej Fed do istnienia, oraz po nowelizacjach tej ustawy z lat trzydziestych. Główny wpływ na politykę ma Federalny Komitet Otwartego Rynku (Federal Open Market Committee – FOMC), składający się z prezesów dwunastu banków regionalnych Systemu Rezerwy Federalnej oraz siedmiu gubernatorów z Bernankem na czele, tworzących rezydującą w Waszyngtonie Radę Gubernatorów. W każdym głosowaniu bierze jednak udział tylko dwunastu członków: wszyscy gubernatorzy, prezes Nowojorskiego Banku Rezerwy Federalnej i czterech prezesów pozostałych banków, głosujących rotacyjnie w rocznych kadencjach. FOMC odbywa rocznie osiem posiedzeń, nieregularnie rozmieszczonych na przestrzeni roku, w odstępach od pięciu do ośmiu tygodni. Nieregularność ta jest cechą szczególną amerykańskiego banku centralnego, gdyż w większości jego odpowiedników na świecie posiedzenia odbywają się regularnie co miesiąc.

więcej

Demitologizacja Fed

W słynnej książce Williama Greidera The Secrets of the Tempie (Tajemnice świątyni) Fed jest opisany jako instytucja o charakterze niemalże religijnym. „Gubernatorzy Rezerwy Federalnej – pisze autor – podejmowali najważniejsze dla polityki ekonomicznej decyzje, wpływali na to, kto ma prosperować, a kto sczeznąć, jednak ich rola w procesie decyzyjnym pozostała enigmatyczna”1. Choć częściowo było to prawdą w roku 1987, kiedy książka została wydana, dziś żadnych tajemnic nie ma, główne zaś zasady działania Fed można wyliczyć na kilku stronicach. Przyjrzyjmy się zatem, jak Fed oddziałuje na gospodarkę. Prześledźmy skomplikowaną strukturę decyzyjną, to, w jaki sposób zmiany stóp procentowych kontrolowanych przez Fed znajdują odzwierciedlenie w gospodarce, jak niepewność wpływa na wybory polityczne, oraz jak Fed radzi sobie z największym wyzwaniem dla polityki – z Szokami podażowymi i zaburzeniami takimi jak nagły wzrost cen ropy naftowej, które nie tylko osłabiają wzrost gospodarczy, lecz również powodują inflację.

więcej

PRZYTOMNY I ZDROWY – BEN BERNAKE

Bena Bernankego portretuje się często jako osobę o zacięciu zbyt naukowym, by mogła sobie poradzić z rzeczywistymi wyzwaniami polityki pieniężnej. W sierpniu 2007 roku, gdy zgiełk na rynkach walutowych i kredytowych narastał, reporter CNBC Jim Cramer atakował Bernankego, powtarzając raz po raz: „Bernanke jest naukowcem, nie ma pojęcia, jak wygląda prawdziwy świat, jak tu jest źle. To idiota. Sami idioci tam siedzą. Fed chyba śpi”10.

więcej

EFEKT ZAMOŻNOŚCI TO NIE WSZYSTKO

Gdy stało się jasne, że Ben Bemanke ma szansę objąć szefostwo Fed, natychmiast zakupiłem jego Makroekonomią, którą napisał wraz z Andrew B. Abelem5. Może kogoś zastanawiać, dlaczego doktor ekonomii kupuje podręcznik dla studentów. Otóż doszedłem do wniosku, że da mi to obraz poglądów Ber- nankego na tematy, o których się nie wypowiadał, pracując dla Rezerwy Federalnej.

więcej

SYNTEZA – FED

Taka rola banku centralnego, jaką się dziś powszechnie akceptuje, jest dziedzictwem dwóch największych katastrof gospodarczych ubiegłego stulecia – Wielkiego Kryzysu lat trzydziestych oraz wielkiej inflacji lat siedemdziesiątych2. Oba te okresy masowego bezrobocia i masowej inflacji, które dotknęły cały rozwinięty świat, zainspirowały powstanie rozlicznych dzieł literatury ekonomicznej. Wielki Kryzys dał impuls Keynesowskiej teorii polityki gospodarczej – modelowi, zgodnie z którym wszelkie tarcia istniejące w gospodarce utrudniają płynny powrót do równowagi po ewentualnym wstrząsie. W teorii Keynesa państwo może ograniczyć wysokie bezrobocie, stosując cięcia podatkowe, stymulację wydatków lub obniżanie stóp procentowych. Natomiast na zbyt wysoką inflację można wpływać, podnosząc stopy procentowe oraz podatki i zniechęcając tym samym do konsumpcji.

więcej

OCENA ŚRÓDSEMESTRALNA

Bemanke utrzymuje się za sterem zaledwie od paru lat, zatem za wcześnie jeszcze, by wydać ostateczny werdykt na temat prowadzenia przez niego Rezerwy Federalnej. Zawodowo zajmuję się prognozowaniem gospodarczym i doradztwem finansowym – nie jestem historykiem. Rozdziały trzynasty – Prawo Murphy’ego – oraz czternasty – Szybkowar – ukazują niezwykle wymagające otoczenie, jakie Bernanke odziedziczył po Greenspanie, i próbują wystawić mu ocenę śródseme- stralną. Fed Bemankego osaczony jest ze wszystkich stron. Jedni krytykują go za zbyt duże rozluźnienie polityki, nagradzanie ryzykantów i wzniecanie inflacji. Inni natomiast mówią, że obrany kurs jest zbyt ostry i grozi załamaniem się gospodarki. Ja uważam jednak, że Fed Bemankego ma na swym koncie kawał dobrej roboty, zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę rzeczywistość, z którą przyszło mu się zmierzyć.

więcej

JAK BERNANKE KSZTAŁTUJE FED CZ. II

Tym sposobem wracamy do punktu odniesienia dla Bernankego, jakim jest sam Greenspan. Zanim odszedł na emeryturę, wyrazy „Greenspan” oraz „Fed” mogły być używane zamiennie. Bardzo trudno zatem analizować działania Bernankego, nie rzucając światła na osobę jego znakomitego poprzednika. Opinie na temat Greenspana są na ogół krańcowo rozbieżne. Jedni uważają go za postać o nadludzkich możliwościach oraz wybitnych umiejętnościach w dziedzinie ekonomii i polityki, dla innych jest człowiekiem, który dopuścił do powstania serii baniek na giełdzie i w sektorze kredytów, oraz tym, który naraził Fed na utratę reputacji, udzielając poparcia Bushowi, gdy ten postanowił dokonać cięć podatkowych. W rozdziale piątym – Greenspan: wyrazy uznania! – omawiam blaski, a w szóstym – Greenspan: błądzić jest rzeczą ludzką-cienie jego prezesury. Greenspan jak najbardziej zasługuje na uznanie z powodu znakomitego funkcjonowania gospodarki za jego kadencji, lecz wiadomo także, iż popełnił kilka znaczących błędów, między innymi związanych z niepotrzebnym angażowaniem się w zagadnienia polityczne, jak również z brakiem reakcji na bańki cenowe na rynkach aktywów.

więcej

Osiągnięcia i zasługi Greenspana mogą budzić zazdrość

W latach siedemdziesiątych pod przywództwem Arthura Burnsa i G. Williama Millera Fed stracił swój najcenniejszy skarb, jakim jest wiarygodność antyinflacyjna. Jednak w 2005 roku inflacja cen konsumenckich wyniosła zaledwie około 2 procent, toteż Greenspan mógł świętować zwycięstwo w wojnie z inflacją rozpoczętej przez jego poprzednika, Paula Volckera, w roku 1979. Ponadto Greenspan przeprowadził gospodarkę przez wiele poważnych kryzysów finansowych, tyl- ko dwa razy ocierając się o płytką recesję. Niegdyś recesja pojawiała się średnio co pięć lat, a towarzyszył jej na ogół wzrost bezrobocia rzędu 10 procent. Greenspanowi udało się zmniejszyć amplitudę cyklu koniunkturalnego i utrzymać stopę bezrobocia na poziomie nieprzekraczającym 7,8 procent (wykres 0.1).

więcej

Cały ten Benjamin

Pierwszy rzut oka na nowego prezesa Fed zęsto spotyka się opinię, że prezes Rezerwy Federal- szą osobą w państwie. Podnosząc lub obniżając stopy procentowe, Fed emituje drobne fale, wprawiające w ruch cały rynek kapitałowy. Zmiany stóp mają wpływ na umacnianie się lub osłabianie gospodarki światowej, wreszcie – oddziałują na inflację. Trudno się zatem dziwić, że nic tak nie przykuwa uwagi inwestorów jak przemówienia szefa Fed. Wystarczy, że zasugeruje, jakie kroki mogą zostać podjęte w najbliższym czasie, by na międzynarodowych rynkach finansowych zapanowała radość lub smutek.

więcej

Felieton Greenspana do „Financial Timesa”

Zaostrzanie polityki przebiegało nie tylko powoli, lecz na dodatek polane było lukrem obietnic, że zmiany będą wprowadzane z umiarem, tak by nie nadwerężać gospodarki, lecz przywrócić normalny poziom stóp procentowych. W wypowiedziach przedstawicieli Fed niebezpieczeństwo powstania bańki finansowej było lekceważone, często natomiast mówiło się o „pianie” i o „niepowiązanych rynkach”. W wystąpieniu z czerwca 2005 roku Greenspan dowodził, że ceny nieruchomości istnieją w ramach absolutnie lokalnych rynków, w związku z czym nie może nastąpić załamanie synchroniczne, na szerszą skalę. Co więcej, ceny nieruchomości rosły wraz ze wzrostami stóp wprowadzanymi przez Fed. Jak wspomniałem wcześniej, polityka monetarna nie wpływa na gospodarkę poprzez czary, lecz na zasadzie zmuszania lub wywierania bolesnej presji na rynki aktywów. Gdyby więc Fed uwzględniał rosnącą bańkę na rynku nieruchomości, usłyszelibyśmy być może mniej wypowiedzi świadczących o trudnościach z przyznaniem, że bańka się pojawiła, a za to doświadczylibyśmy wzrostu stóp o 50 punktów bazowych, który z pewnością zostałby przez rynek dostrzeżony.

więcej