Osiągnięcia i zasługi Greenspana mogą budzić zazdrość

W latach siedemdziesiątych pod przywództwem Arthura Burnsa i G. Williama Millera Fed stracił swój najcenniejszy skarb, jakim jest wiarygodność antyinflacyjna. Jednak w 2005 roku inflacja cen konsumenckich wyniosła zaledwie około 2 procent, toteż Greenspan mógł świętować zwycięstwo w wojnie z inflacją rozpoczętej przez jego poprzednika, Paula Volckera, w roku 1979. Ponadto Greenspan przeprowadził gospodarkę przez wiele poważnych kryzysów finansowych, tyl- ko dwa razy ocierając się o płytką recesję. Niegdyś recesja pojawiała się średnio co pięć lat, a towarzyszył jej na ogół wzrost bezrobocia rzędu 10 procent. Greenspanowi udało się zmniejszyć amplitudę cyklu koniunkturalnego i utrzymać stopę bezrobocia na poziomie nieprzekraczającym 7,8 procent (wykres 0.1).

Na Wall Street wystawiano Bemankemu różne opinie. Finansiści generalnie byli zadowoleni z wyboru dokonanego przez Busha – w większości sondaży przeprowadzanych na Wall Street Bernanke był jednym z najczęściej wymienianych kandydatów na stanowisko szefa Fed5. Miał on bowiem na swoim koncie robiący wrażenie dorobek akademicki, długą listę publikacji na tematy znaczące dla polityki monetarnej, poza tym przez trzy lata służył jako jeden z siedmiu gubernatorów w Fed. Osobiście uważałem go za kandydata najbardziej prawdopodobnego, a także najlepiej przygotowanego6. Znaleźli się jednak, głównie wśród brokerów i inwestorów, tacy, którzy powitali jego nominację z dużym sceptycyzmem. Przypominali, że jest to wszak „Ben z helikoptera”, człowiek, który doradzał zalanie gospodarki gotówką w ramach walki z deflacją. W dodatku – naukowiec. Poza tym – pozbawiony „nosa” wyczuwającego możliwe zmiany w gospodarce, jakim obdarzony był Greenspan. Powszechnie też wszyscy zadawali sobie pytanie, czy jest w ogóle ktoś, kto mógłby zastąpić Greenspana.

Tymczasem dla zwykłych zjadaczy chleba Bernanke był kimś w rodzaju kopii Greenspana – nieodróżnialną imitacją pierwowzoru. Nawet po półtora roku sprawowania przez niego władzy pozytywną ocenę w sondażu „Wall Street Journal” wystawiło mu zaledwie 12 procent respondentów, a negatywną – 7 procent. Wynikało to głównie z tego, że 67 procent osób biorących udział w ankiecie nie wiedziało w ogóle, kto to jest. Być może ktoś powinien napisać o nim książkę?

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>