LIDEROWI NIE WYPADA SIĘ BUNTOWAĆ

Pora wyciągnąć wnioski z poczynań Fed względem baniek na rynku aktywów. Nie ulega wątpliwości, że zjawisko baniek cenowych stanowi dla banku centralnego poważne wyzwanie. Mimo to wciąż widzę potrzebę stosowania strategii, która polega na opieraniu się o bańkę. Polityka monetarna to przede wszystkim dokonywanie ocen bieżącej sytuaq’i przy użyciu niedoskonałych modeli i fragmentarycznych informacji. Wszystkie kwestie pojawiające się przy próbie powstrzymania rozwoju bańki cen aktywów, wynikające z niedoskonałości modeli, opóźnionych reakcji, politycznych uwarunkowań przerastających oczekiwania rynkowe oraz z konieczności zarządzania ryzykiem, dotyczą także innych zjawisk gospodarczych, na przykład sytuacji podniesienia stóp przez Fed w celu ochłodzenia nadmiernie nakręconej koniunktury. Gdy prawdopodobieństwo powstania bańki jest duże, mając na uwadze konieczność zarządzania ryzykiem, Fed powinien się o nią opierać.

Bańki spekulacyjne trudno rozpoznać, istnieje też wiele sygnałów ostrzegawczych, które mogą zostać zinterpretowane zbyt pochopnie. Dobrym przykładem z niedalekiej przeszłości była sugestia Alana Greenspana w połowie lat dziewięćdziesiątych, że na giełdzie mógł się pojawić „irracjonalny entuzjazm”. Ostrzeżenie to pojawiło się w przemówieniu z grudnia 1996 roku, na trzy lata przed szczytem indeksu

Dow Jones Industrial Average (wykres 11.1). A jednak nawet biorąc pod uwagę bessę lat 2000-2001 na giełdzie, rynek ani razu nie spadł poniżej poziomu z grudnia 1996. Z dużym prawdopodobieństwem można więc uznać, że przeczucie Greenspana na temat bańki okazało się przedwczesne, choć bańka mogła się oczywiście wytworzyć kilka lat później.

Nie da się na sto procent powiedzieć, że bańka istnieje, można jednak zauważyć zwiększone ryzyko jej powstania. Przyjrzyjmy się niedawnej sytuacji na rynku nieruchomości. Najpierw była hossa, potem powstała bańka, potem bańka pękła. Gdy w 2002 roku objąłem stanowisko głównego ekonomisty ds. rynku USA w Lehman Brothers, ryzyko wytworzenia się bańki spekulacyjnej już istniało. Z początku wraz z kolegami byliśmy dość sceptyczni i utrzymywaliśmy, że mówienie o bańce na rynku mieszkaniowym na skalę ogólnokrajową to duża przesada10. Zgadzaliśmy się z Bernankem, że uznanie istnienia bańki wymaga znacznie szerszych dowodów niż tylko pomiary cen.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>