KIM JEST BEN BERNANKE?

Dla większości Amerykanów Alan Greenspan i Fed to jedno. Czym więc Bernanke może różnić się od Greenspana? Aby udzielić właściwej odpowiedzi, należy zobaczyć postać Ber- nankego na tle wciąż ewoluującej sztuki, jaką jest prowadzenie bankowości centralnej.

Mówi się o ekonomistach, że na każde pytanie zawsze mają dwie odpowiedzi. Panuje jednak wśród nich zgoda co do sposobów, w jakie bank centralny powinien strukturyzować, analizować i referować prowadzoną przez siebie politykę. Pod względem ideologicznym większość z nich przychyla się do syntezy dwóch głównych nurtów w makroekonomii: szkoły klasycznej oraz keynesowskiej (szerzej mówimy o nich w rozdziale pierwszym). Istnieją wprawdzie przyczółki innych ujęć, lecz podobnie jak angielski stał się dominującym językiem międzynarodowym, tak synteza klasyczno-keyne- sowska utrzymuje debatę na temat polityki monetarnej w pewnych stałych ramach. Bernanke ma istotny wkład w ową syntetyczną podstawę, której zwolennicy uznają, iż bank centralny może pomóc wykierować gospodarkę na tory oddalone od recesji, jeśli jednak przesteruje ją zbyt gwałtownie, mogą pojawić się poważne kłopoty z inflacją.

Podejście metodologiczne również stanowi syntezę. Trzydzieści lat temu wielu ekonomistów żyło nadzieją, że złożone modele komputerowe przekształcą prognozowanie ekonomiczne w precyzyjną naukę. Dziś większość rozumie, że świat ulega zbyt szybkim przemianom i jest zbyt skomplikowany, by same modele wystarczały do sprawdzenia, co przyniesie przyszłość. Bemanke należy do owego nowego pokolenia bankowców.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>