JAPOŃSKA STRACONA DEKADA

Dla Bemankego historia i teraźniejszość spotkały się w sytuacji, do której doszło w ubiegłym dziesięcioleciu w Japonii, gdzie deflacja dała się we znaki (wykres 8.4). W latach 1986- 1990 na japońskiej giełdzie i rynku nieruchomości powstała potężna bańka, a jej pęknięcie uruchomiło ponaddziesięcio- letnie zaburzenia wzrostu i powracające okresy recesji. Wraz ze słabością gospodarczą pojawiła się umiarkowana deflacja, ceny już od połowy lat dziewięćdziesiątych zaczęły łagodnie spadać.

Już jako gubernator Fed, w maju 2003 roku, Bemanke odbył wizytę w Tokio, w czasie której przedstawił Some Thoughts on Monetary Policy in Japan (Kilka myśli na temat japońskiej polityki monetarnej). Mimo niewinnego tytułu przemówienie miało wydźwięk wezwania do broni. Oto z ust prezesa Rezerwy Federalnej padły słowa o „przygnębiająco powolnym tempie zmian w Japonii”. Japońscy ekonomiści zostali ponagleni do „zabrania głosu i zaprezentowania jasnych, przekonujących argumentów, które pozwolą poprowadzić debatę na temat polityki monetarnej i nakłonić liderów do podjęcia skutecznych działań”14. Nic też dziwnego, że wypowiedź Bernankego nie została zbyt entuzjastycznie przyjęta przez japońskich polityków, ani nawet przez jego własnych kolegów z Banku Japonii.

Można zadać sobie pytanie, czemu miała służyć burza, którą wystąpienie to rozpętało. Jak wielu zachodnich ekonomistów Bemanke był sfrustrowany ostrożnym podejściem Japonii do zjawiska deflacji. Powiedział sceptycznym słuchaczom wprost, że zadaniem banku centralnego, a wręcz jego obowiązkiem, jest nie tylko zerwać z deflacją, lecz także wytworzyć inflację powyżej normy, dzięki której uda się zrównoważyć obniżki wynagrodzeń i cen, do jakich doszło w poprzednim okresie. Zaproponował nawet konkretną, dwuczęściową strategię (wykres 8.5). Pierwsza faza powinna mieć charakter „re- flacyjny” i polegać na doprowadzeniu do wzrostu inflacji, aby zrównoważyć spadki cen z poprzednich pięciu lat. Następnie, już po odwróceniu spadkowej tendencji cen globalnych, Bank Japonii powinien utrzymać inflację na poziomie nie niższym niż 1 procent w kolejnych latach.

Zdaniem Bemankego, w Japonii doszło do powtórzenia tych samych błędów, które stały się przyczyną Wielkiego Kryzysu. Długoterminowi pożyczkobiorcy zaciągnęli tam kredyty, zakładając, że ceny i wynagrodzenia będą z czasem sukcesywnie rosnąć. Dlatego też, podobnie jak w większości innych krajów, w oprocentowanie wliczona była premia inflacyjna. Wraz ze spadkiem cen wytworzyła się „silna presja na dłużników i system finansowy jako taki […], osłabiając system bankowy i dławiąc inwestowanie”15. Wiedza na temat Wielkiego Kryzysu, jaką mógł się pochwalić Bemanke, okazała się tu bardzo przydatna. „Reflacja – przypomniał – czyli okres inflacji o stopie przewyższającej pożądaną stopę długoterminową w celu przywrócenia wcześniejszego poziomu cen, okazała się niezwykle skuteczną metodą radzenia sobie w obliczu deflacji w latach trzydziestych, zarówno w Japonii, jak i w Stanach Zjednoczonych. Dzięki ruchom reflacyjnym na początku lat trzydziestych minister finansów Korekiyo Takahashi w błyskotliwy sposób uratował Japonię przed Wielkim Kryzysem, a w roku 1933 i kolejnych latach, dzięki zastosowaniu reflacyjnej polityki monetarnej i bankowej, prezydent Franklin Delano Roosevelt podźwignął z zapaści Amerykę”16.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>