JAPOŃSKA STRACONA DEKADA CZ. II

Do 1995 roku Bankowi Japonii udało się zmniejszyć stopę procentową do zera, zatem osiągnięte zostały tradycyjne granice, jeśli chodzi o możliwość prowadzenia polityki pieniężnej. Propozycja Bemankego zawierała dalsze, radykalne kroki: uchwalić „cięcia podatków płaconych przez gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa, jawnie związanych z wykupywaniem długu państwowego przez Bank Japonii, tak by wprowadzone cięcia zostały sfinansowane przez wytwarzający się pieniądz”17. Oto klucz do zrozumienia japońskiej deflacji, tak jak go widzi Bemanke:

„Rola banku centralnego w warunkach deflacji jest inna niż w warunkach inflacji. Wobec inflacji, często wiążącej się z nadmierną monetaryzacją długu państwowego, konieczny jest niezawisły bank centralny, który śmiało powie rządowi «nie». Natomiast przy przedłużającej się deflacji rzecz się ma inaczej, gdyż nadmierna podaż gotówki rzadko stanowi trudność, a do rozwiązania problemu potrzeba większej woli współpracy ze strony banku centralnego. W takich warunkach ściślejsza przez jakiś czas kooperacja między Bankiem Japonii a władzami skarbowymi nie kłóci się ani trochę z ideą niezawisłości banku centralnego, podobnie jak współdziałanie dwóch niepodległychpaństwwimię wspólnego celu nie stanowi naruszenia suwerenności żadnego z nich”18.

Po objęciu funkcji prezesa Rezerwy Federalnej Bernanke raczej nie będzie się już więcej wypowiadał w tej sprawie. Natomiast Bank Japonii nie skorzystał z jego rad. Wprawdzie ceny ziemi i akcji zaczęły piąć się w górę, ale po osiągnięciu maksimum znów szybko spadły poniżej normalnego poziomu (wykres 8.6). Ceny konsumenckie ustabilizowały się, lecz powrót do ich poziomu sprzed deflacji przebiega bardzo powoli. Mimo to Bank Japonii już zaczął stopniowo podnosić oprocentowanie. Przyjął także nieoficjalny cel dla inflacji, najniższy wśród wszystkich państw określających cele inflacyjne na świecie, wynoszący od 0 do 2 procent. Uważam, że Japonia powinna słuchać udzielanych jej przez Bemankego rad na temat reflacji. Kraj, który dopiero co doświadczył deflacji, jest w wysokim stopniu narażony na ponowne pogrążenie się w niej, gdyż konsumenci są nawykli do deflacyjnego sposobu myślenia – to psychologiczna tendencja do powstrzy- mywania wydatków na każdy sygnał mogący świadczyć o słabości gospodarczej. Japonii potrzebny jest okres inflacji utrzymującej się powyżej poziomu docelowego, dzięki któremu zniknie ten sposób myślenia.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>