Jak przetrwać w internacie

Żaden z tych argumentów nie przekonuje mnie w najmniejszym stopniu. Zacznijmy od najprostszego z nich, wypowiedzi Krugmana na temat szkodliwego wpływu działalności w ramach CEA. Moim zdaniem doświadczenie związane z tą pracą nie ma w praktyce większego znaczenia. Zebrałem cytaty z wypowiedzi Bernankego pisanych i wygłaszanych przy różnych okazjach. Żadna nie pochodzi z czasów jego pracy w CEA. Gdy na początku 2005 roku wspomniano o Beman- kem jako ewentualnym kandydacie na następcę Gregory’ego Mankiwa, napisałem w moim cotygodniowym newsletterze, że prawdopodobnie obejmie to stanowisko, żeby uzupełnić i tak już bogate CV oraz zwiększyć szanse na wylądowanie na posadzie, na której naprawdę mu zależy, to jest prezesurze Rezerwy Federalnej31. Dowodziłem, że kilka miesięcy w Białym Domu nie przekreśla dziesięcioleci niezależnych badań oraz kilku lat służby jako gubernator Fed, wymagającej całkowicie samodzielnego myślenia. Faktem jest, że Bemanke w CEA postępował zgodnie z linią wyznaczoną przez partię, lecz gdyby zamierzał się przeciwko niej zbuntować, najprawdopodobniej administracja Busha szybko kazałaby mu pakować manatki i wracać do Princeton, co przekreśliłoby tym samym nadzieję na prezydenturę Fed. Jak napisałem w 2005 roku, „Bernanke jako gubernator Fed okazał się silnym, niezależnym w myśleniu ekonomistą, możemy się zatem spodziewać jego powrotu w roli nowo mianowanego prezesa”32.

Pogląd Meltzera, że Bernanke ulega zachętom polityków, by robić to, co jest dla nich wygodne, również wydaje się nietrafiony33. W dziedzinie polityki Bernanke jest całkowitym przeciwieństwem Greenspana. Greenspan należy do osób zawsze doskonale poinformowanych, natomiast Bemanke zawsze prezentował postawę absolutnego niezaangażowa- nia. Gdy stało się jasne, że jest kandydatem na prezesa Fed, dziennikarze obserwujący Fed zaczęli przekopywać się przez wszelkie dostępne materiały w poszukiwaniu dowodów na jego polityczne zaangażowanie w taką czy inną opcję. Trafili na suchą studnię. Wedle dziennikarza „New York Ti- mesa” Edmunda Andrewsa Bernanke tak dalece nie opowiadał się po żadnej ze stron, iż „przez wiele lat jego najbliżsi przyjaciele nie wiedzieli, że był republikaninem”34. Potwierdza to Alan Blinder, który z Bemankem dzielił gabinet na uniwersytecie w Princeton i także był gubernatorem Fed: „Napisaliśmy razem artykuł i jedliśmy obiad przy wspólnym stole tysiące razy, a ja przez cały czas nie wiedziałem, że jest republikaninem… Nigdy nie rozmawialiśmy o polityce”35. W podobnym tonie wypowiada się wieloletni współpracownik Bemankego, profesor z Uniwersytetu Nowojorskiego Mark Gertler: „Czytając którąkolwiek z jego prac, nie sposób się domyślić, z którą z partii politycznych tak naprawdę jest związany”. Co więcej, Gertler uważa, że Bernan- ke „chce być znany jako świetny bankier centralny. W tej branży najgorszą reputację mają ci, którzy pomagali politykom”36. W kwestii koneksji politycznych Bernanke sam przyznaje: „Całe moje doświadczenie w polityce składa się z dwóch kadencji w radzie lokalnej szkoły, sześciu wyczerpujących lat, w ciągu których zarówno ja, jak i pozostali członkowie zarządu byli ustawicznie atakowani na przemian to przez rozwścieczonych rodziców, to przez równie wściekłych podatników”37.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>