GREENSPAN – WIELKIE UMIARKOWANIE

Greenspan przewodził silnej gospodarce i rynkom finansowym, a także pomagał im się umacniać jeszcze bardziej. Za jego kadencji inflacja została niemal całkiem wyeliminowana. Jest ona zjawiskiem podążającym w ślad za zmianami w koniunkturze gospodarczej i w polityce monetarnej, lecz pojawiającym się z opóźnieniem. Dlatego też miarą sukcesu w walce z inflacją dla każdego zarządu Rezerwy Federalnej są zmiany inflacji w okresie od roku po rozpoczęciu kadencji do roku po jej zakończeniu. Biorąc pod uwagę tę poprawkę, czasy Arthura Burnsa i G. Williama Millera należy uznać za porażkę, gdyż inflacja osobistych wydatków konsumpcyjnych (personal consumption expenditures – PCE) wzrosła wówczas odpowiednio o 1,5 i 2,7 procent stawki bazowej. Natomiast Volckerowi udało się ją obciąć o 4,7 punktów procentowych, Greenspanowi zaś o kolejne 1,99.

Zastanówmy się, na ile poprawa ta była zasługą samego Greenspana. W ostatecznym rozliczeniu o inflacji rzeczywiście decyduje polityka banku centralnego, lecz inne czynniki polityczne i finansowe sprawiają, że jest nią łatwiej lub trudniej sterować. Brak sukcesów w przypadku Burnsa czy Millera mógł po części wynikać ze zwykłego pecha, w znacznie większym stopniu jednak wiązał się z brakiem zdecydowania. Żaden z nich nie chciał wziąć na siebie odpowiedzialności za zaaplikowanie gospodarce gorzkiego lekarstwa antyinflacyjnego. Volcker – przeciwnie, przypuścił na inflację frontalny atak. Wobec silnej presji politycznej, w obliczu inflacji głęboko wpisanej w gospodarkę i ryzyka wzrostu cen konsumenckich wydał im otwartą wojnę, sprowadzając wskaźnik inflacji do dopuszczalnego poziomu. Wojna przynosi upadek lub chwałę, jest to niepodważalna prawda odnosząca się tak samo do głów państw, jak do przywódców banku centralnego.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>