Greenspan i walka z inflacją

W wojnie z inflacją Greenspan zapisał się jako dobry, choć nie doskonały wódz. Za jego kadencji inflacja w Stanach Zjednoczonych przyjmowała wartości w okolicach średniej europejskiej (wykres 5.1). Jak zobaczymy zaraz dokładniej, Greenspan sprzeciwił się ogłaszaniu oficjalnego celu inflacyjnego przez Fed. W czasie posiedzeń wewnętrznych dawał natomiast jasno do zrozumienia, że zadowalający go cel wyniósłby 2 procent inflacji cen konsumenckich (consumer price index – CPI)10. Opuszczając stanowisko, pozostawił stopę bazową inflacji na poziomie około 2 procent, choć na początku jego kadenqi wynosiła ona 4 procent. W czasie jego urzędowania wskaźnik ten wyniósł średnio 3,1 procent, co oznacza, że średnio Fed przekraczał nieoficjalny cel o około 1,1 procent.

Za Greenspana mechanizm antyinflacyjny został jeszcze dodatkowo naoliwiony. Po pierwsze, nowy szef Fed, w przeciwieństwie do Volckera, miał do czynienia ze znacznie przychylniej nastawionym otoczeniem. Po drugie, przez cały czas jego rządów presja polityczna na Fed stopniowo malała. Wynik poprawiły Greenspanowi także zmiany metod pomiaru inflacji. Około jednej trzeciej spowolnienia inflacji, jakie wykazano za jego urzędowania, było rezultatem zmian metodologicznych w budowie CPI11.

Greenspan zyskał również dzięki gwałtownym różnicom w szokach podażowych i przejściu z niedoborów na nadmiary. Ceny dóbr konsumpcyjnych do początku lat osiemdziesiątych rosły, powodując wzrost presji inflacyjnej, a jednocześnie wymuszając na konsumentach płacenie „podatku energetycznego”, gdyż wyższe ceny energii zniechęcały do wydatków na inne cele. W tej sytuacji Fed miał niezwykle trudne zadanie: musiał dokonać wyboru między podniesieniem stóp procentowych i sprowadzeniem inflacji konsumenckiej na niższy poziom a obniżeniem stóp w celu nakręcenia konsumpcji. Po wzroście cen, o wiele szybszym niż w latach siedemdziesiątych, za czasów Greenspana tempo tego wzrostu znacznie zmalało. Rzeczywista cena dóbr konsumpcyjnych, to jest ceny detaliczne podzielone przez stopę inflacji cen konsumenckich, w zasa- dzie nie zmieniała się przez cały okres 1986-2002 (wykres 5.2). Jednocześnie, po długim okresie ciszy z lat 1973-1995, w drugiej połowie kadencji Greenspana nastąpił gwałtowny przyrost produktywności. Rosnąca produktywność, zwłaszcza jeśli nie została przewidziana przez pracowników, ułatwia powstrzymanie inflacji, gdyż zyskuje się na produkcji na godzinę bez zmiany wysokości wynagrodzeń12.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>