GREENSPAN I OTWARTOŚĆ MIMO WOLI CZ. II

Przez cały czas Fed dysponował nagraniami rejestrującymi jego działalność, czymś podobnym do taśm Nixona, choć bez przekleństw czy przerw z ośmioma minutami głuchej ciszy. Jesienią 1993 roku członkowie FOMC i Kongresu zdali sobie sprawę, że nagrania z posiedzeń FOMC są przechowywane, a nie niszczone zaraz po wydaniu oficjalnego protokołu. Wobec nacisków ze strony Kongresu w lutym 1995 roku FOMC zdecydował się powrócić do praktyki sprzed 1970 roku, polegającej na publikacji dosłownych transkrypqi z posiedzeń, choć z pięcioletnim opóźnieniem. Transkrypcje są kompletne, usunięto tylko materiał poufny, dotyczący konkretnych przedsiębiorstw, banków centralnych i rządów innych państw. Dostępne dziś transkrypcje obejmują posiedzenia Fed z lat 1979-2001. I tak oto niepostrzeżenie Fed stał się najbardziej otwartym spośród banków centralnych na świecie, gdyż udostępnia najdokładniejsze sprawozdania z posiedzeń. Zastanawiać może, jakie rewelacje zostały w ten sposób ujawnione. Gdyby słuszne były krążące niegdyś teorie spiskowe, transkrypcje z zebrań FOMC powinny ukazywać tajne operacje zakulisowe, powiązania ze światem polityki, dyskusje o wpływie polityki na dystrybucję dochodów oraz próby manipulowania rynkami. Tymczasem transkrypcje zawierają – jak zauważył William Greider – „rozmowy o szczegółach technicznych, których nie warto powtarzać”, prowadzone „suchym i precyzyjnym językiem ekonomii”20. Tak oto ponownie okazało się, że choć dym przestał wypełniać „świątynię”, niczego aż tak niezwykłego tam nie było, nie odkryliśmy żadnych tajemnic.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>