DUCH GREENSPANA

Przy tworzeniu ocen Fed Bemankego należy wziąć pod uwagę wyzwania, jakim nowy szef musi stawiać czoło, oraz narzędzia, jakimi dysponuje. Bemanke odziedziczył po swym poprzedniku zarówno inflację, jak i kryzys na rynkach kapitałowych. Nie może jednocześnie walczyć z inflacją poprzez proste rozluźnienie kursu, a zarazem ciąć stóp, by ratować gospodarkę i rynki kapitałowe. Nie może także złagodzić polityki w celu ratowania gospodarki bez wyciągania pomocnej dłoni do ryzykantów z rynków kapitałowych. Mimo świetnej reputacji, jaką cieszy się Greenspan, Fed nie stał się ani źródłem niezawodnych prognoz gospodarczych, ani nie ma zbyt wymiernej kontroli nad sytuacją gospodarczą. Nawiasem mówiąc, ktoś mógłby wysunąć argument, że Fed popełnił błąd przy próbie zrównoważenia pojawiających się zagrożeń. Z jednej strony Fed być może rzeczywiście dobrze by zrobił, dokonując wcześniej obniżki stóp, która miała miejsce w 2007 roku. Z drugiej strony natomiast być może jego poczynania były zbyt gwałtowne lub nadmiernie agresywne na początku 2008 roku. Tak czy inaczej, ewentualne pomyłki mieszczą się w granicach normy wyznaczonej przez doświadczenia na przestrzeni historii bankowości centralnej.

Każda klęska gospodarcza czy finansowa została przez kogoś przepowiedziana. Istnieje wręcz spore grono ekonomistów, którzy niemal zawsze czują nadciągającą recesję. Podobnie jak stojący zegarek dwa razy na dobę pokazuje dobry czas, tak i im zdarza się od czasu do czasu niebywała precyzja.

W przypadku ostatniej bańki na rynku mieszkaniowym owe wrony krakały o upadku rynku nieruchomości kilkakrotnie, zanim to faktycznie nastąpiło. Wprawdzie Fed mógł skorzystać z porad najgłośniej kraczących prognostów, oznaczałoby to jednak złagodzenie kursu już w 2006 roku, a rezultatem byłaby najprawdopodobniej akumulacja presji inflacyjnej w latach 2007 i 2008. Ponadto gdyby Fed miał się zawsze kierować najbardziej pesymistycznymi prognozami, miałby tendencje do utrzymywania zbyt niskich stóp, co prowadziłoby nieuchronnie do spotęgowania inflacji. W ekonomii teorie, co do których panuje powszechna zgoda, okazują się nieraz błędne. Z drugiej strony trudno obarczać Fed winą za to, że zwątpił w scenariusz radykalnie odbiegający od oczekiwań większości specjalistów.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>