Doświadczenie w prognozowaniu jest niezastąpione

Powyższy tekst dotyka kilku aspektów podejścia Bernan- kego. Po pierwsze, autor dostrzega, że prognozowanie ekonomiczne jest zarówno sztuką, jak i nauką. Dobry prognosta musi umieć spleść ze sobą wiele modeli, relacji oraz interpretację danych i faktów. Po drugie, prezes musi taką operację przeprowadzić bez niczyjej pomocy. Żadna instytucja tworząca prognozy w Stanach Zjednoczonych nie ma dostępu nawet do części informacji, jakimi dysponuje Fed. Przy zarządzie każdego z banków Rezerwy pracuje zespół wybitnych ekspertów. Ekonomiści z dwunastu banków regionalnych osiem razy do roku zbierają olbrzymie ilości danych z każdej branży w gospodarce. Te dane ukazują się w kompilacji zwanej „Beżową Księgą”. Kwartalne badanie warunków kredytowania podmiotów gospodarczych nadaje systemowi bankowemu puls uderzający cztery razy do roku. Komitet Operacji Otwartego Rynku przy Nowojorskim Banku Rezerw Federalnych pozostaje w stałym kontakcie z rynkami finansowymi. Sprawny prezes nie musi więc być osobiście zaangażowany w ów wysiłek gromadzenia danych, potrzebuje natomiast silnego zespołu oraz umiejętności segregowania i wyciągania wniosków z analiz przygotowanych przez pracowników.

Doświadczenia w prognozowaniu nie można niczym zastąpić, dlatego też Fed poniósł ogromną stratę w związku z odejściem tak niesłychanie doświadczonego prognosty jak Green- span. Osobiście wolę jednak wyważone prognozowanie w wydaniu Bemankego od zbierania informacji anegdotycznych i kierowania się przeczuciami, co robił Greenspan. Warto w tym miejscu przypomnieć, że Greenspan, obejmując stanowisko prezesa Fed, również miał pewne braki w doświadczeniu. Bob Woodward pisze: „Greenspan lubił mechaniczną, analityczną pracę typową dla ekonomii stosowanej – wykazy, arytmetykę, namacalną rzeczywistość. Polityka monetarna, czyli tworzenie zestawów stóp procentowych, stanowi znacznie większe wyzwanie”4. Dlatego też, choć wkładem Greenspa- na były potężne umiejętności radzenia sobie z praktyką ekonomiczną, nie dysponował on głęboką wiedzą w zakresie dziejów czy teorii polityki monetarnej, którą z kolei może się pochwalić Bernanke. Z czasem Greenspan przy tworzeniu prognoz chyba nadmiernie ufał własnym „przeczuciom wewnętrznym”. Największym jego sukcesem jako prognosty było dostrzeżenie z dużym wyprzedzeniem nadchodzącego wzrostu produktywności w końcu lat dziewięćdziesiątych. Po tym wydarzeniu przestał polegać na prognozach i badaniach prowadzonych przez zespół Fed. Natomiast Bernanke stara się ze wszystkich sił oprzeć swoje wnioski na wynikach, do których doszli inni. Gdyby to był mecz baseballa, można by powiedzieć, że Green- spanowi udało się wywalczyć kilkakrotnie home run, ale też zaliczył kilka „zbić”. Duble Bernankego są może mniej imponujące, jednak ostatecznie mogą się okazać równie skuteczne.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>