DESPERACKIE ROZWIĄZANIA W CZASACH PANIKI CZ. II

Phillipsa, przytoczoną w rozdziale pierwszym. Dopóki pracownicy i przedsiębiorstwa nie wierzą, że Fed jest w stanie rozwiązać problem inflacji, wszelkie naciski inflacyjne natychmiast zostają wkomponowane w ich wynagrodzenia, a w konsekwencji także w ceny, przez co powstaje samonakręcająca się spirala inflacyjna.

Wypowiedź ta poparta była stosunkowo nowymi publikacjami, orędującymi za takim podejściem do polityki, w którym zarządzanie ryzykiem jest priorytetem. Przedzierając się przez tę trudną literaturę, Bernanke zauważył, że wiele opracowań wskazuje, iż „troska o zapobieganie najczarniejszym scenariuszom, wzmocniona dodatkowo solidną kontrolą, może wskazywać, że odpowiedzią na pytanie o optymalną politykę w sytuacji szoku jest jeszcze większy rozmach, a nie ostrożność i umiarkowanie”. Mówiąc prościej: „Intuicja wskazuje, że gwałtowniejsze działania ze strony banku centralnego mogą zagwarantować skuteczność przeciwdziałania szczególnie kosztownym zdarzeniom”4.

Zastanówmy się, jakie implikacje ma takie stanowisko dla polityki prowadzonej przez Fed w 2008 roku. Najgorszy scenariusz, jakiego Fed mógł się obawiać pod koniec 2007 i na początku 2008 roku, wiązał się z negatywnym sprzężeniem zwrotnym. Bernanke osobiście nie wypowiedział się na ten temat ani razu, mając po temu ważkie powody. Gdyby bowiem prezes Fed zaprezentował światu czarny scenariusz dla gospodarki, rynki natychmiast uległyby panice i scenariusz potwierdziłby się na zasadzie samosprawdzającej się przepowiedni. O sukcesie w zarządzaniu ryzykiem w takim przypadku nie ma mowy.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>