Cień Alana Greenspana

Jakie perspektywy rysują się przed Rezerwą Federalną pod wodzą Bernankego? Wszystkich zastanawia przede wszystkim to, czy nowy szef poradzi sobie równie dobrze jak jego świetny poprzednik Alan Greenspan. Aby odpowiedzieć na to pytanie, spróbujmy dokonać uczciwego bilansu sukcesów i porażek Greenspana. Kilka podrozdziałów z pewnością nie wystarczy, by w pełni ogarnąć doniosłość jego dziewiętnastoletniej kariery w Fed. Trudno jednak się pozbyć, podobnie jak złych nawyków w golfie, starego sposobu myślenia i postępowania po dwudziestu latach robienia czegoś w określony sposób, w tym przypadku obserwowania Greenspana i odgadywania jego intencji.

Greenspan miał godny pozazdroszczenia wpływ na gospodarkę i rynki finansowe, lecz mistyczna aura narosła wokół jego działalności była wyolbrzymiona. Błądzić jest rzeczą ludzką. Greenspan mimo oczywistych zasług ma też swój udział w formułowaniu mylnych prognoz i podejmowaniu błędnych decyzji, natomiast pod względem strategii komunikacji Fed pod jego zarządem pozostawał w tyle za większością banków centralnych. W dobie blogów i niezależnych komentarzy Greenspan jest mieszany z błotem za to, że nie zahamował kilku kolejnych baniek spekulacyjnych na rynkach akcji i nieruchomości, a także za wsparcie cięć podatkowych dokonanych przez prezydenta George’a W. Busha w 2001 roku. Moim zdaniem, mimo oczywistych powodów stojących za krytyką Greenspana, popełniane przez niego błędy miały o wiele mniejsze rozmiary i konsekwencje, niż się powszechnie uważa. Mam nadzieję, że niniejszy portret Greenspana pozwoli ujrzeć z właściwej perspektywy dzieło, jakie pozostawił po sobie i przekazał Bemankemu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>