BLASKI I CIENIE NIEDOMÓWIEŃ – FED

Zastanówmy się, czemu służy takie ukrywanie intencji. Ben Bernanke uważa, że w bankowości centralnej wierzono w większą efektywność polityki, jeśli była otoczona niedomówieniami. „Wielu przedstawicieli bankowości centralnej z czasów Sir Normana (i jeszcze długo po wojnie) wierzyło, iż charakter ich działań jest w pewnym stopniu mistyczny, a zezwolenie, by opinia publiczna miała jakikolwiek wgląd w ich pracę, sugerowałoby nadanie jej prerogatyw strony dobrze poinformowanej i ograniczyłoby, o ile nie poważnie naruszyło, efektywność prowadzonej polityki”9. Podręcznik finansów i bankowości, z którego korzystałem na początku lat osiemdziesiątych, zakładał, że niedomówienia są naturalnym mechanizmem obronnym. „Bank centralny, zajęty walką o przetrwanie i utrzymanie prestiżu, stara się nie obnażać publicznie, z czym wiązałoby się sprecyzowanie celów i wyraźne ich przedstawienie opinii publicznej, gdyż ewentualne rozminięcie się z nimi naraziłoby go na krytykę”10. Podobne stanowisko prezentuje jeden z biogra- fów Greenspana, argumentując: „W historii Stanów Zjednoczonych Fed nieraz był stawiany w roli jednej ze stron konfliktów. Oto konflikt «gubernatorzy kontra lokalna opinia publiczna» albo «elitarna bankowość przeciwko interesom rolników». Aby można było trzymać krytykę na wodzy, obraz musiał być zaciemniany, a strategię Fed spowijała aura tajemniczości”11. Jak powiedział jeden z krytyków Greenspana: „Fedomowa pozwala mówcy przypisać sobie zasługi lub uniknąć oskarżeń o porażkę, dzięki niej pozostaje jednakowo wiarygodny, bez względu na to, czy jego przewidywania i decyzje okażą się słuszne, czy nie. To jest właśnie konstruktywny element niedopowiedzeń. Fedomowa jest strategią zabezpieczenia nie tylko przed utratą autonomii przez Rezerwę Federalną, lecz także przed utratą reputacji przez prezesa”12.

W swych wspomnieniach Greenspan prezentuje tylko jeden argument przemawiający za konstruktywnymi niedomówieniami. Były korzystne dla efektywności rynków kapitałowych. Pisze: „Rezerwa Federalna, ze względu na stabilność gospodarki, od dawna dążyła do tego, by utrzymywać dużą płynność na rynkach wierzytelności, wykorzystując coś, co nazwaliśmy konstruktywną wieloznacznością”13. Pomysł polegał na tym, że „niepewność co do kierunku, w którym podążają stopy procentowe”, mogła wytworzyć na rynku „pożądany wysoki bufor zarówno dla ofert kupna, jak i sprzedaży”14. Innymi słowy, dopóki część inwestorów uważała, że Greenspan zapowiada zwiększenie restrykcji, a druga część, że zmierza w stronę złagodzenia polityki, mogły pojawić się aktywne rynki o dużej płynności, zależne od zawieranych transakcji. Jego zdaniem ruch w kierunku większej przejrzystości, jaki nastąpił na początku lat dziewięćdziesiątych, stał się możliwy dzięki zwiększeniu się płynności na rynkach, a polityka dająca możliwości przewidywania „zaczęła być postrzegana jako czynnik stabilizujący rynki wierzytelności”15.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>