JAK BERNANKE KSZTAŁTUJE FED

Jaką metodologię wybierze Bemanke do przeprowadzenia analizy gospodarki? Jak funkcjonują owe bizantyjskie procedury decyzyjne stanowiące trzon działalności Fed? Dlaczego poruszenie taką małą dźwignią, jaką jest stopa funduszy federalnych, czyli oprocentowanie pożyczek udzielanych bankom, ma aż tak ogromny wpływ na gospodarkę i rynki kapitałowe? Jak wyglądają kontakty Fed z politykami i opinią publiczną? Niniejsza książka dotyka tych wszystkich zagadnień w następującym porządku.

W rozdziale pierwszym – Jak działa ten świat – pokazuję, jak Fed wpisuje się w szerszy kontekst ekonomii i rynków finansowych. Nawet ludzie zawodowo związani z inwestycjami uważają nieraz makroekonomię za plątaninę niezliczonych, wzajemnie sprzecznych modeli. Jednak debata polityczna i ekonomiczna, jaka toczy się w Fed, na ogół jest oparta na dość prostych założeniach. Nie ma się czego obawiać. Zrozumienie podstaw makroekonomii nie wymaga sześciu lat studiów ani magisterium z odpowiednią specjalizacją. Zaprezentuję te założenia, z którymi zgadza się wielu współczesnych ekonomistów, a także przypomnę, że Bemanke również ma swój wkład w to dzieło. Obiecuję dokonać tego w sposób szybki i absolutnie bezbolesny.

W rozdziale drugim – Tajemnice świątyni – opisuję, na jakiej zasadzie Fed zarządza gospodarką. Głównym narzędziem prowadzenia polityki jest dźwignia zwana federalną stopą procentową funduszy. Ich wartość nie ma bezpośredniego wpływu na gospodarkę, lecz zmiana stopy procentowej funduszy uruchamia reakcję łańcuchową, oddziałującą na kolejne instrumenty rynku kapitałowego, akcje, obligacje, kursy, które reagują na podwyżki lub obniżki stopy procentowej funduszy. Bemanke ma duże zasługi w poznaniu mechanizmów transmisji polityki monetarnej i rozwoju wiedzy na ten temat. Aby zrozumieć działania Fed w obliczu obecnego kryzysu na rynkach kredytowych, warto wiedzieć, o co chodzi w jego pracy o roli rynków kredytowych w gospodarce.

W rozdziale trzecim – Deklaracja niepodległości – oraz czwartym – Zasłony dymne – przyglądam się kontaktom Fed ze światem polityki oraz opinią publiczną. Uważam, że polityka monetarna, podobnie jak sądownictwo, powinna być niezawisła oraz że istnieją po temu ważne powody. Na szczęście Fed jest dziś instytucją tak silną i autonomiczną jak nigdy przedtem. Jej niezależność rosła ramię w ramię z przejrzystością – coraz bardziej zrozumiałym przekazywaniem informacji opinii publicznej . Bardzo ważne jest, by inwestorzy przestali wreszcie doszukiwać się ukrytych treści w wypowiedziach pochodzących z Fed. Zresztą wypowiedzi Bernankego można traktować bardziej dosłownie niż Greenspana.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>