JAK BERNANKE KSZTAŁTUJE FED CZ. III

Od momentu pojawienia się Bernankego nastąpiły znaczące zmiany w stylu i metodach działania Fed. Przemianie ulega wewnętrzny sposób jego funkcjonowania. W miarę upływu czasu Greenspan coraz silniej dominował, przy podejmowaniu kluczowych decyzji jego poglądy wydawały się nie do ruszenia. Coraz częściej też ulegał pokusie sterowania gospodarką na własną rękę, opierając się raczej na narzędziach pochodzących z praktyki ekonomicznej oraz na „instynkcie” niż na modelach czy opiniach swych współpracowników. Dla nas, obserwatorów, odgadywanie kolejnych ruchów Fed sprowadzało się coraz bardziej do rozeznania w poglądach Greenspana, a nie do rozważania poglądów poszczególnych członków komitetu. Rozdział dziewiąty – Glasnost’ – opisuje Fed zmierzający pod wodzą Bernankego w kierunku demokracji, zawierzenia narzędziom tradycyjnie stosowanym w ekonomii oraz wzrostu zaufania do różnorodności opinii. Skuteczne śledzenie działań Fed wymaga teraz wsłuchiwania się w wiele głosów.

Powszechne pojęcie na temat tego, jak bank centralny powinien się komunikować z otoczeniem, uległo w czasach Greenspana poważnemu przewartościowaniu, choć on sam niechętnie brał w tym udział. Bernanke będzie ten proces kontynuował, dlatego też inwestorzy mogą bez żalu rozstać się z „dekoderem mowy Greenspana” i przyzwyczaić się do prezesa mówiącego otwartym tekstem. W rozdziale dziesiątym – Styl bycia a sztuka zarządzania pieniądzem – omawiam przemiany w wypowiedziach publicznych prezesa Fed oraz ich skutki. Nowy styl komunikacji kilka razy doprowadził do powstania nieporozumień na rynkach. Rozdział ten pomoże Czytelnikom poznać skuteczny sposób uniknięcia takich nieporozumień w przyszłości.

Jedną z najbardziej kontrowersyjnych kwestii w bankowości centralnej jest to, jak Fed powinien reagować na hossy i bessy na rynkach aktywów. Zarówno Bernanke, jak i Green- span wyznają pogląd, że banki centralne w zasadzie nie potrafią wskazać rosnącej bańki cenowej, a tym bardziej nią zarządzać. Wszakże gdy bańka pęknie, Fed powinien energicznie zareagować. W rozdziale jedenastym – Nie widzieć, nie słyszeć, nie mówić nic złego – opisuję filozofię owego asymetrycznego podejścia do zarządzania bańkami oraz wyjaśniam, dlaczego nie zgadzam się z Fed i pozostaję zwolennikiem „pochylania się do bańki”, gdy tylko pojawia się ryzyko jej wystąpienia.

Rozdział dwunasty – Radykalne zarządzanie ryzykiem – wyjaśnia, dlaczego Fed Bemankego w 2008 roku gwałtownie zmienił kurs i zaczął niezwykle intensywnie wspierać rynki kapitałowe i gospodarkę. Moim zdaniem, działania Bernan- kego wynikały bezpośrednio z jego badań nad Wielkim Kryzysem oraz deflacją w Japonii, jak również nad znaczeniem sektora kredytów dla całej gospodarki. Zrozumienie przeszłości jest kluczem do umiejętności przewidzenia, jak Fed zareaguje w przyszłości na różnego rodzaju obciążenia dla gospodarki i poszczególnych rynków.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>