AKCELERATOR FINANSOWY A BAŁAGAN HIPOTECZNY CZ. II

Bemanke i inni adwokaci akceleratora finansowego argumentują, że efekt zamożności nie musi dotyczyć całkowitego wzrostu wartości domów związanego z boomem mieszkaniowym. Jednakże kiedy wartość nieruchomości wzrasta, konsumenci mają więcej możliwości zabezpieczenia zaciąganych kredytów. Jest to szczególnie prawdziwe przy szybkich innowacjach w kredytach hipotecznych i przy ostrych spadkach kosztów transakcyjnych. Dlatego też w sytuacji boomu rosnąca wartość przedmiotów zabezpieczenia w połączeniu z obniżeniem standardowych wymogów zaciągania kredytów może przyśpieszyć wzrost poziomu konsumpcji. W czasie ostatniej bessy mógł nastąpić proces odwrotny (wykres 1.5). Frederic Mishkin, niegdyś autor publikujący wspólnie z Bernankem, a teraz jego kolega z Fed, w kilku ostatnich wystąpieniach omawiał te zjawiska nakładające się na ogólną sytuację7. Takie myślenie miało prawdopodobnie znaczny wpływ na decyzję Fed, by silnie złagodzić politykę już jesienią 2007 roku, zanim pojawiły się wyraźne oznaki ogólnej słabości gospodarczej.

Jak przyznaje sam Bernanke: „choć akcelerator wydaje się mechanizmem intuicyjnym – a z pewnością warunki finansowe i kredytowe sprzyjają cykliczności – zahamowanie go w praktyce okazało się mniej oczywiste”8. Badania prowadzone w Wielkiej Brytanii wykazały, że wzrost stóp procentowych ma tendencje do wywierania istotniejszego wpływu na konsumpcję, gdy na rynku kredytowym istnieją pewne niedoskonałości9. Skala tego zjawiska jest znaczna, szczególnie w odniesieniu do budownictwa mieszkaniowego i cen nieruchomości.

Z literatury na temat akceleratora finansowego wynika, że zarówno ekonomista, jak inwestor powinni brać pod uwagę szersze spektrum wskaźników finansowych. Normalnie inwestorzy mogą się nieźle orientować w stanie rynków kapitałowych wystarczy, że śledzą notowania podstawowych wskaźników – oprocentowanie rządowych papierów wartościowych, indeksy giełdowe, takie jak S & P 500, oraz kurs dolara w odniesieniu do innych liczących się walut, takich jak euro. Natomiast w czasie kryzysu kredytowego ekonomiści zwykle przyglądają się tym kilku wskaźnikom, które potwierdzają istnienie trudności finansowych.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>