Monthly Archives Sierpień 2017

GREENSPAN I DYLEMATY WOKÓŁ BANIEK FINANSOWYCH

W polityce Fed jest pewien obszar, co do którego nie zgadzam się ani z Greenspanem, ani z Bernankem. Chodzi o stosunek do przewidywanych baniek na rynku aktywów. Obydwaj są zwolennikami asymetrycznego podejścia Fed do tego zagadnienia. Uważają, że z jednej strony nie należy powstrzymywać tworzenia się potencjalnych baniek aktywów, gdyż zbyt trudno je określić i kontrolować. Z drugiej strony trzeba ostro walczyć z konsekwencjami boomu, jeśli prowadzi on do pęknięcia baniek. W mojej opinii całkowite ignorowanie potencjalnych baniek jest podejściem zbyt skrajnym. Sądzę, że polityka modyfikowania kursu w związku z pojawianiem się baniek aktywów powinna stać się jeszcze jednym aspektem zarządzania ryzykiem przez bank centralny. Ale o tym za chwilę.

więcej

ŁAGODNA TYRANIA CZY DEMOKRACJA? – GREENSPAN CZ. II

Oczywiście dominacja prezesa ma też swoje plusy. FOMC jest ciałem o niskiej efektywności decyzyjnej. Składa się z dziewiętnastu członków, spośród których aż dwunastu ma prawo głosu. Bank Anglii i Bank Kanady mają odpowiednio dziewięciu i sześciu członków, dzięki czemu mogą być o wiele efektywniejsze. Dodatkiem do tej niewygody jest bizantyjski system głosowania, w którym wszyscy gubernatorzy oraz prezydent banku nowojorskiego głosują za każdym razem, natomiast spośród pozostałych jedenastu członków w głosowaniu bierze udział tylko czterech, którzy pełnią funkcję przez rok na zasadzie rotacji. Aby w odpowiednim tempie sprawować swe obowiązki, Komitet musi oddelegować część władzy w ręce prezesa.

więcej

BŁĘDNE OSĄDY GREENSPANA CZ. II

Nie jest łatwo wydać ogólną ocenę trafności prognoz stawianych przez Greenspana w ciągu całej jego kadencji, gdyż niemal nigdy z jego ust nie padały konkretne liczby Preferował niejednoznaczne określenia, dzięki którym później nie dało się zarzucić mu pomyłki. Dotyczy to nawet owej jego słynnej zapowiedzi wzrostu produktywności. Miała być wyższa niż trend z lat 1973-1995, uznawany za słaby i wynoszący 1,4 procent, lecz na jakim poziomie miała się znaleźć, tego już nie powiedział. Jeśli przyjrzymy się kluczowym wydarzeniom, okaże się, że Greenspan w swych prognozach czasem wyprzedzał środowisko ekonomistów, czasem pozostawał za nim w tyle. Weźmy trzy sytuacje. Chociaż Greenspan wiedział, że od lipca 1990 roku gospodarka zanurza się w recesji, w czasie posiedzenia FOMC 21 sierpnia 1990 roku powiedział: „Myślę, że możemy przypuścić ze znaczną dozą prawdopodobieństwa, że ci, którzy sądzą, że już znaleźliśmy się w recesji […] niemal na pewno się mylą”18. W1996 roku natomiast straszył bańką giełdową, wyprzedzając rzeczywistość o wiele lat, gdyż nawet po krachu z lat 2000-2001 giełda przeżyła spadek równoważący kilka lat uprzedniej hossy, lecz nigdy nie sięgnęła poziomu z 1996 roku. Z kolei na przełomie lat 2000 i 2001zdawał się wyprzedzać środowisko ekonomistów, gdy dostrzegł słabość w gospodarce, co 4 stycznia 2001 roku skłoniło Fed do zaskakującego cięcia stóp o 50 punktów bazowych.

więcej

BŁĘDNE OSĄDY GREENSPANA

Sprawując funkcję szefa Fed, Greenspan zyskał opinię nie tylko najpotężniejszego prezesa banku centralnego na świecie, lecz także najwybitniejszego prognosty w dziedzinie ekonomii. Podstawą tej renomy była jego legendarna wręcz znajomość statystyki ekonomicznej. Mało kto, jeśli ktokolwiek, mógł się z nim równać w umiejętności analizowana i kojarzenia statystyk podawanych przez rząd, danych pochodzących z przemysłu oraz dowodów w postaci konkretnych przypadków.

więcej

DEKODER MOWY GREENSPANA

Nieporozumienie wokół porad Greenspana w sprawie podatków wiąże się z innym kontrowersyjnym aspektem jego prezesury, mianowicie z zawiłym systemem komunikowania się z opinią publiczną. W czasach Greenspana sygnały dotyczące zmian w polityce przybierały formę stale ewoluującego kodu. Prezes niemal nigdy nie operował konkretami, lecz używał języka opisowego. Posłannikami wieści bywali wybrani dziennikarze oraz goście Fed. Od czasu do czasu Greenspan referował poglądy Fed, celowo zmieniając ich rzeczywiste brzmienie. Dzięki temu zawodowi obserwatorzy działań Fed, tacy jak ja, mieli stałe zajęcie i mogli liczyć na niezłe wynagrodzenie. Moim zdaniem otwarte, bezpośrednie informowanie byłoby znacznie skuteczniejsze.

więcej

GREENSPAN I ŁAMANIE NACZELNEJ ZASADY CZ. II

Odpowiadając na pytanie, jak poważne są to zarzuty, muszę przede wszystkim podkreślić, że hie spotkałem się z żadną sytuacją wskazującą na to, by polityczne sympatie Greenspana w jakikolwiek sposób rzutowały na prowadzoną przez niego politykę monetarną. Wręcz przeciwnie, wszystko przemawia za tym, że jego działania zawsze miały charakter niezaangażowany. Analiza ostatnio opublikowanych transkrypcji z posiedzeń FOMC nie zawiera żadnych dowodów na związek tworzonej polityki pieniężnej z potrzebami którejkolwiek z partii. Istnieją pewne sygnały wskazujące, że w miesiącach okołowyborczych Greenspan starał się raczej siedzieć cicho, rzadziej wypowiadał się publicznie i jak mógł unikał gwałtownych zmian stóp procentowych przed samymi wyborami. Nic natomiast nie świadczy o tym, że działał na korzyść którejkolwiek z partii. W 2004 roku wraz z Joe Abate’em opisaliśmy wyniki badania, którego celem było sprawdzenie, czy Fed za Greenspana działał w okresie wyborczym tak jak zazwyczaj, czy też inaczej5. Badaliśmy funkcje reakcji politycznych, to jest równania prognozujące wysokość stóp procentowych, oparte na podstawowych prawach ekonomii. Nie znaleźliśmy żadnych przesłanek, mogących potwierdzić jakiekolwiek odchylenia w polityce prowadzonej przez Fed Greenspana w okresach okołowyborczych, niezależnie od tego, która partia była w danym czasie u władzy. Jeżeli w ogóle występowały jakieś różnice, polegały one raczej na nieznacznym zawyżaniu stóp procentowych w tym okresie.

więcej

Wielkie Umiarkowanie

Recesja gospodarcza trwała więc tylko przez 8 procent długości jego kadencji, a to niewiele, jeśli weźmiemy pod uwagę, że przez cały okres powojenny aż do jego nominacji wskaźnik ten wynosił 20 procent. Za Greenspa- na Amerykanie przyzwyczaili się do stabilnego cyklu koniunkturalnego, zapominając, że w przeszłości wcale nie było to normą. Na wykresie 5.3 ciemne pasy odpowiadają okresom recesji i wyraźnie widać, że im bardziej się cofamy, tym wykres robi się ciemniejszy.

więcej

JESTEM IKONĄ POPKULTURY – GREENSPAN

W drugiej połowie swojej kadencji Greenspan stał się gwiazdą świata ekonomii i finansów. Były gubernator Fed Laurence Meyer wspomina, że gdy Alan Greenspan pojawił się na prze- słuchaniu mającym ponownie zatwierdzić jego kandydaturę przed senacką Komisją do Spraw Bankowości, niewiele brakowało, by wszyscy padli przed nim na twarz. Obsypywano go wszelkimi możliwymi komplementami i ważono każde wypowiedziane przezeń słowo2. W programie telewizyjnym A & E Biography Greenspan został nazwany „najbardziej fascynującą osobistością roku 1999″. W swej książce o nim Bob Woodward pisze: „Greenspan daje poczucie bezpieczeństwa. Dzięki niemu ożywa wizja Ameryki jako państwa silnego, najlepszego, niezwyciężonego… Wszyscy jesteśmy aktorami grającymi w wielkiej gospodarczej operze mydlanej, Greenspan zaś jest i reżyserem, i producentem jednocześnie”3. Autor innej biografii, Justin Martin, określa Greenspana mianem „pierwszego gwiazdora na czele Fed w historii Ameryki”4.

więcej

Sukces Greenspana na stanowisku prezesa Fed

W momencie objęcia stanowiska prezesa Fed Green- span musiał się zmierzyć z identycznym sceptycyzmem na temat swego przygotowania do objęcia tej funkcji, jak później Bemanke. Inwestorzy zastanawiali się, jak ktokolwiek może wejść w skórę „przerośniętego” Paula Volckera (faktycznie miał ponad dwa metry wzrostu). Na wieść o rezygnacji Volckera rynki zareagowały gwałtowną wyprzedażą. Dopiero po chwili trzeźwej refleksji uznały pojawienie się Greenspana za powód do wzrostu kursów.

więcej

Cień Alana Greenspana

Jakie perspektywy rysują się przed Rezerwą Federalną pod wodzą Bernankego? Wszystkich zastanawia przede wszystkim to, czy nowy szef poradzi sobie równie dobrze jak jego świetny poprzednik Alan Greenspan. Aby odpowiedzieć na to pytanie, spróbujmy dokonać uczciwego bilansu sukcesów i porażek Greenspana. Kilka podrozdziałów z pewnością nie wystarczy, by w pełni ogarnąć doniosłość jego dziewiętnastoletniej kariery w Fed. Trudno jednak się pozbyć, podobnie jak złych nawyków w golfie, starego sposobu myślenia i postępowania po dwudziestu latach robienia czegoś w określony sposób, w tym przypadku obserwowania Greenspana i odgadywania jego intencji.

więcej

GREENSPAN I OTWARTOŚĆ MIMO WOLI CZ. II

Przez cały czas Fed dysponował nagraniami rejestrującymi jego działalność, czymś podobnym do taśm Nixona, choć bez przekleństw czy przerw z ośmioma minutami głuchej ciszy. Jesienią 1993 roku członkowie FOMC i Kongresu zdali sobie sprawę, że nagrania z posiedzeń FOMC są przechowywane, a nie niszczone zaraz po wydaniu oficjalnego protokołu. Wobec nacisków ze strony Kongresu w lutym 1995 roku FOMC zdecydował się powrócić do praktyki sprzed 1970 roku, polegającej na publikacji dosłownych transkrypqi z posiedzeń, choć z pięcioletnim opóźnieniem. Transkrypcje są kompletne, usunięto tylko materiał poufny, dotyczący konkretnych przedsiębiorstw, banków centralnych i rządów innych państw. Dostępne dziś transkrypcje obejmują posiedzenia Fed z lat 1979-2001. I tak oto niepostrzeżenie Fed stał się najbardziej otwartym spośród banków centralnych na świecie, gdyż udostępnia najdokładniejsze sprawozdania z posiedzeń. Zastanawiać może, jakie rewelacje zostały w ten sposób ujawnione. Gdyby słuszne były krążące niegdyś teorie spiskowe, transkrypcje z zebrań FOMC powinny ukazywać tajne operacje zakulisowe, powiązania ze światem polityki, dyskusje o wpływie polityki na dystrybucję dochodów oraz próby manipulowania rynkami. Tymczasem transkrypcje zawierają – jak zauważył William Greider – „rozmowy o szczegółach technicznych, których nie warto powtarzać”, prowadzone „suchym i precyzyjnym językiem ekonomii”20. Tak oto ponownie okazało się, że choć dym przestał wypełniać „świątynię”, niczego aż tak niezwykłego tam nie było, nie odkryliśmy żadnych tajemnic.

więcej

KONSTRUKTYWNE NIEDOPOWIEDZENIA CZ. II

Greenspan celowo wypowiadał się niejasno również przy omawianiu prognoz dla gospodarki i przy tłumaczeniu celów, które przyświecały mu w polityce monetarnej. Wprawdzie zasłynął z tego, że dokonał zwrotu i spowodował wzrost koniunktury w końcu lat dziewięćdziesiątych, nigdy jednak nie podał wartości, ani nawet szacunkowego zakresu, jaki może osiągnąć nowy, korzystny trend. Odmówił także ujęcia liczbowego jakichkolwiek parametrów kluczowych dla prowadzonej przez siebie polityki. Na pytanie o cel inflacyjny odpowiadał, że o stabilności cen należy myśleć jako o warunkach, w których inflacja jest na tyle niska i stabilna, że nie wpływa znacząco na decyzje gospodarstw domowych ani przedsiębiorstw. Pytanie o określenie neutralnej stopy funduszy, do jakiej się aktualnie dąży, kwitował stwierdzeniem, że gdy osiągniemy stopę neutralną, z pewnością to zauważymy.

więcej